Sztuczne unasienianie polega na wprowadzeniu nasienia samca do macicy za pomocą odpowiednich instrumentów, a więc z pominięciem naturalnego aktu krycia. Nasienie samca uzyskuje się różnymi sposobami. Najprostszy — to masaż żołędzi prącia. Jednak przeciw takiemu postępowaniu przemawiają względy estetyczne. Sposobem najbardziej zbliżonym do naturalnego aktu krycia jest użycie sztucznej pochwy. Jest to rura o długości odpowiadającej długości pochwy, wyścielona wewnątrz gumowym mankietem. Na jej przednim końcu znajduje się zbiorniczek na nasienie. Wprowadzenie ciepłej wody między sztywną rurę zewnętrzną a wewnętrzną gumową wkładkę zapewnia otrzymanie w sztucznej pochwie temperatury zbliżonej do ciepłoty ciała psa. W niektórych typach sztucznych pochew można za pomocą specjalnego pulsatora powietrznego wytworzyć w czasie rzekomego aktu zmiany ciśnienia, które ułatwiają wytrysk nasienia. Po odpowiednim podnieceniu samca, które nie zawsze bez obecności suki się udaje, wprowadza się prącie psa do sztucznej pochwy i wychwytuje wytryskające nasienie.
Można także drażnić bodźcami elektrycznymi odpowiedni odcinek rdzenia kręgowego samca w celu spowodowania wytrysku nasienia.
Trwałość nasienia jest ograniczona, już bowiem po kilku godzinach zmniejsza się ruchliwość plemników. Można jednak żywotność nasienia przedłużyć przez dodanie odpowiednich składników (rozcieńczalnik).
Rozcieńczone nasienie wprowadza się samicy za pomocą rurki szklanej lub gumowej do pochwy lub przez szyjkę bezpośrednio do macicy.
Dokładniejszy techniczny opis pobierania nasienia nie jest niezbędny. Znacznie ważniejsza jest sprawa, po co w ogóle pobiera się nasienie od samca i sztucznie wprowadza je samicy do dróg rodnych. U zwierząt gospodarskich, zwłaszcza u bydła, sztuczne unasienianie przynosi wielorakie korzyści. Pozwala uniknąć zakażenia zwierząt w czasie krycia, a także umożliwia szerokie wykorzystanie nasienia pełnowartościowych rozpłodników. U psów te ekonomiczne przyczyny nie wchodzą w rachubę. Ponadto wykorzystanie nasienia cennych psów — samców utrudnia przebieg cyklu płciowego u suk; jak wiadomo, cieczka u suk występuje 2 razy w roku. Trudno więc oczekiwać żeby dwie suki tej samej rasy były jednocześnie w tym samym czasie gotowe do krycia, a więc mogły być unasienione tym samym nasieniem. Odpadają też w przypadku psów względy gospodarcze. Zatem sztuczne unasienianie psów ograniczone jest do szczególnych wypadków, np. dużej odległości miejsc pobytu suki i psa. W określonych warunkach możliwe jest przetransportowanie nasienia doskonałego osobnika na dużą odległość, nawet przesłanie do innego kraju. Ze względu na krótką żywotność plemników konieczny jest pośpiech w transporcie i dobre zakonserwowanie nasienia. Stale rozszerzająca się komunikacja byłaby w stanie, w sporadycznych wypadkach, być w tym zakresie pomocna.
Kiedy jednak mówi się już o tych wyjątkowych przypadkach unasieniania suk, to trzeba też omówić względy hodowlane przemawiające przeciw bezkrytycznemu stosowaniu tej metody zapładniania. Słusznie zwraca uwagę prof. Ullrich i inni znani kynolodzy na niebezpieczeństwa, jakie mogą powstać dla hodowli. Dotyczy to zwłaszcza niechęci do krycia przez samce, niechęć ta przy sztucznym kryciu będzie przenoszona na potomstwo. Pies nie mogący lub nie chcący dokonać skoku na sukę musi być wyeliminowany z hodowli. Byłoby więc hodowlanym przestępstwem wykorzystywać do rozpłodu takie niepełnowartościowe osobniki, podczas gdy natura przezornie zamknęła tu możliwości dziedzicznego przekazywania.